Home > English > 33 degree day 2

33 degree day 2

Postaram się streścić co by przejść jak najszybciej do podsumowania a następnie do tematów z kuluarów.

Dzień drugi miałem zacząć od Jevgeniego Kabanova (Do you really get Memory?) i tematu zarządzania pamięcią w javie. Wyglądało ciekawie, jednak alkohol z poprzedniego dnia + wczesna pora sprawiły, że wybrałem sesję korytarzową i dyskusję kto dłużej pił, a dyskutantów było wielu.

Do czasu gdy zaczął mówić Paweł Lipiński  (Don’t code – create software!), zdążyłem dojść do siebie. Zastanawiałem się wpierw czy nie odwiedzić ponownie Hamleta D’Arcyiego (Java Boilerplate Busters), ale szybkie spojrzenie na poruszany temat i stwierdziłem, że biblioteki o których mówi znam w stopniu satysfakcjonującym więc lepiej iść na coś miękkiego.

Wracając do Pawła. Poruszał on tematy związane z wytwarzaniem kodu poprzez testowanie. Było trochę o TDD, BDD, A-TDD i DDD. Krótko mówiąc dużo D było. Ciekawie, szczególnie podobały mi się wszystkie wtrącenia z sali, jako że wyciągały więcej informacji i jak zwykle, wprowadzały inny punkt widzenia do dyskusji. Zainteresowanych tematem odsyłam do wujka google na temat TDD.

Narzędzia do BDD pokazane przez Pawła i sama idea jakoś nie bardzo mi podchodzi. Chyba pozostanę przy zwykłych testach z given, when, then. Jeśli ktoś natomiast BDD (Behavior Driven Development)  się interesuje to polecam przejrzeć posty Dana Northa (@Tastapod na twitterze).

Poza TDD w wszystkich smakach i odmianach było o pair programmingu  i innych metodach zaliczanych powszechnie do zwinnych. Wiele z tych rzeczy chciałbym wprowadzić jako codzienność w pracy, jednak pomysły takie jak 2 programistów 1 komputer nie brzmią dla ludzi z kasą przekonywająco.

Następnie nadszedł jeden z bardziej wyczekiwanych przeze mnie speechy. Steve Freeman (Fractal TDD: Using tests to drive system design), jeden z autorów Growing Object Oriented Software (książka, przez którą nie mogę przebrnąć ;)) opowiadał o koncepcji TDD. Jest to jeden z jaśniejszych punktów tego dnia i całej konferencji. Początek miał Steve dość ciężki, ale na szczęście się rozkręcił później i w sumie chciałbym dostać jego slajdy w swoje ręce, bo zapamiętałem, że coś z jego prezentacji przekładało się bezpośrednio na kod który tworzę teraz, ale nie mogę sobie przypomnieć co to było ;P Wiem za to, że miało go poprawić :)

Gdy Steve skończył poszedłem do Matthew McCullougha  na Gita (Git Going with a Distributed Version Control System). Starałem się unikać technicznych wykładów podczas całej konferencji, zamiast na gicie miałem 2 inne wykłady na oku, ale dobrze, że nic innego nie wybrałem.

Matthew to chyba najlepiej przygotowany prezentujący jakiego widziałem. Mówi szybko, wiedzy do przekazania ma sporo, slajdów sporo, przykładów rzeczywistych sporo, ale wszystko jest przedstawione przejrzyście, zwięźle i zrozumiale. Sporo się też nauczyłem ;) Bardzo pozytywne wrażenie na mnie wywarł i mam nadzieję, że to nie był ostatni raz jak miałem okazję go posłuchać.

Gdy Matthew prezentował, to zrozumiałem w końcu co jest takiego w Gitcie i o co chodzi w niektórych jego ideach. Przyznaję: te wychwalane zalety jak śledzenie contentu a nie plików, mają sens nawet :) Jak to zacznie na windzie śmigać bez problemów, to może mnie nawet z Mercuriala na Gita nawrócicie.

Jeśli macie okazję pójść na warsztaty/prelekcję Matthewgo to gorąco polecam. Dla przypomnienia: na 33 degree było mnóstwo świetnych prelegentów, a mimo to on i tak się pozytywnie wyróżniał.

I znów unconference. Sang Shin i What’s new in Java EE 6 jakoś mnie nie przekonały. Sang ciekawie mówił, było zabawnie, ale po chwili wyszedłem, nie wiem dlaczego.

Po przerwie ciekawie zapowiadał się Steve Freeman i jego drugi temat: Five years of change, no outages, ale w połowie wymiękłem. Już wiem kto pisał najcięższe fragmenty ich książki. To było nie do strawienia i dlatego udałem się na lżejszy temat.

W sali obok było o narzędziu co w pracy używamy: sonar (Monitoring 10 Critical Code Quality Metrics with Sonar).  Matthew McCullough prezentował więc zakładałem, że będzie interesująco i przywróci mnie to do życia po tym co Steve ze mną uczynił. Nie myliłem się. Temat mi bliższy niż Git więc smaczki starałem się jedynie wychwycić i przygotować na jeszcze 2 sesje.

Kolejny był Nathaniel Schutta i prezentacja o usability (Agile UI). Wykład dobry, choć szkoda, że nie znalazłem się u Neala Forda. Nathaniel mówił ciekawie, jednak bardzo podobne pomysły słyszałem od Rayana Singera z 37Signals (Ci od BaseCamp, polecam wszystkie 3 prezentacje). W skrócie: prototypujcie za pomocą kartki papieru i ołówka, myślcie jak użytkownik i pamiętajcie, zawsze, że to dla niego tworzycie ten system.

Dzień zakończyłem u Wojciecha Seligi, który opowiadał jak w jego firmie prowadzone są projekty Agilowe. Im podobno wychodzi w Polsce sprzedawać tylko Agile. Szkoda, że nie wszyscy mamy tyle szczęścia :(

No dobra, to jeszcze jeden dzień z konferencji, podsumowanie i zacznie się mięsko :)

Do następnego

Advertisements
Categories: English
  1. No comments yet.
  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: